Zakładanie bloga - to było dla mnie bardzo stresujące zajęcie - bałam sie że mi coś wybuchnie albo zniknie.
Kiedy juz sie uporalam z zakladaniem bloga pojawila sie obawa,że Muza ode mnie odleci i nic nie wycisne z siebie...,że nie będę systematyczna...
Na całe szczęście na zajęcia chodzi ze mną moja przyjaciółka,która mnie motywuje do pisania i przestrzega,że nie mogę marnować jednego ze swoich 61 talentów...
Lubię pisać - przyznaje,ale czasem po prostu brakuje mi czasu ,ale obiecuje,że pomyslę o tym poważnie:)
PISZ KOBIETO! fajny tytuł;
OdpowiedzUsuńwięc pisz Elżbieto i nie przejmuj się wybuchami...
Jeśli twierdzisz, że "Lubię pisać - przyznaję"
jeśli piszesz tradycyjnie, na czerpanym papierze? [jako i ja]
to polecam "metodę 21 dni".
A do bloga przepisz czasem coś z czerpanego...
Pozdrawiam
G